RSS
niedziela, 19 października 2014
rolnik
Rolnicy, przecież wasze jabłka kupujemy w sklepie po 1,39-1,69zł/kG.Wynajmijcie ciężarówki i przywieźcie jabłka na wybrzeże i na Dolny Śląsk i sprzedawajcie bezpośrednio ludziom po 1zł za kG, ludzie to kupią na pniu.Nie rozumiem, dlaczego oddajecie jabłka do skupu za marne grosze.PSL dawniej ZSL wiecznie przy politycznym korycie pokoleniami rodzinnymi zasiadające w agencjach resortowych. Czy to za PRLu czu teraz. Każdy PSLowiec obsadzony w stolicy wieś zna z opowieści lub ze sprawozdań. Liżą podlegle kler razem z całą prawicą. Mam nadzieję, że ci wszyscy frajerzy jak nazywa ich minister Sawicki już nigdy nie zagłosują na PSL i PO. Żadna żywność nie może się marnować.tego chciał minister.Zapłacimy a niech się marnuje, a z ostatniej informacji w mediach podano,że 500tyś. polskich dzieci głoduje.Tacy ludzie nie powinni być na kierowniczych stołkach w Państwie. to minister Sawicki jest frajerem skoro skupuje jabłka za 27 groszy czyli nie opłaca się ich nawet zrywać, gdyż koszty przewyższają przewidywany przychód. Te 10 groszy w jedną czy drugą stronę to nie robi różnicy, po co sobie w ogóle 4 litery tym zawracać - wielki mi pan minister rolnictwa. Sawicki, właśnie takich słów potrzeba jesteś jednym który pękł z układu,tak jesteśmy frajerami ,weszliśmy w spółki akcyjne gdzie nie mamy dewidendy przez dziesięciolecia,,,tak jesteśmy frajerami my polacy gdzie daliśmy przyzwolenie na przemiany w polsce,,nadzwyczaj złodziejskie. Czerpanie z unii europejskiej to też frajerostwo panie ministrze bo kiedys trzeba będzie to oddać, zostawiasz fajny prezent naszym dzieciąm.
21:03, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 marca 2014
instalacje podlogowe
Ja mam w domu 100% podłogówki, razem 120m, piec miałowy bez podajnika ( nigdy nie kupiłbym takiego z podajnikiem), spalę w tym roku ok 2,5 tony miału. 
NIGDY BYM NIE ZAMONTOWAŁ w domu grzejników 
A największym błędem jest łączenie na jednym obwodzie podłogówki i kaloryfera. Mam od 10 lat obieg grawitacyjny na grzejniki i ogrzewanie podłogowe z układem mieszającym. 
Przy dużym zapotrzebowaniu na ciepło (słaba termoizolacja, dużo mebli) samo ogrzewanie podłogowe nie jest dobre, ponieważ zbyt ciepła podłoga powoduje dyskomfort ( nawet bolą stopy -sprawdzone).Stojąc na ogrzewanej podłodze nie powinno być czuć ciepła. Można zacząć układać początek gęściej przy ścianach, a rzadziej w miejscu przebywania ludzi. Wracam po trzech zimach zpędzonych w nowym domu z podłogówką zrobioną własnoręcznie z układem mieszająco pompującą. I chcę sie podzielić że podłogówka to super sprawa i polecam ją wszystkim którzy się zastanawiają!
Jak ktoś chce mieć 2 systemy to niech najlepiej wykona 2 obiegi. Może zbyt późno czytam ten temat ale włos się na głowie jeży, dalej pomstuje że polak zna się na medycynie, prawie i budownictwie.... opinie które tu przeczytałem są dramatyczne (niektóre są jak najbardziej trafne). Brak tylko opinii fachowców od podłogówki....jeśli na tych opiniach ktoś chce wykonać  hydraulika Warszawa (i pewnie się takie wykonuje) ogrzewanie podłogowe. 
środa, 30 października 2013
kasowanie błedu
Rzeczywiście są na nim ślady wycieku wody. Serwisanci przy przeglądzie go wyczyścili, ale nie wymienili. 

Odnośnie kasowania - kasuję normalnie, resetem (sam wyłącznik nic nie da - wyłączenie i załączenie ponowne nie powoduje, że błąd zostanie skasowany). To, o czym pisałem to było normalne skasowanie resetem, a dopiero ułamek sekundy po skasowaniu wyłączyłem Junkersa, zanim zdążył złapać błąd ponownie. 
Czujnik spalin: Nie licząc dużego zakurzenia obudowa czujnika wygląda dobrze - jeszcze go nie rozkręcałem, żeby zobaczyć, jak jest w środku. Ale prosiłbym o wyjaśnienie, jak on działa. 
Jeśli dobrze rozumiem: gdyby spaliny dostawały się poza komin to będą ogrzewać ten czujnik, a układ sterowania wykryje zbytni spadek rezystancji i awaryjnie wyłączy kocioł. Zgadza się? Ale w jakim momencie następuje kontrola? Czy tylko podczas pracy kotła (gdy pali się gaz), czy też zawsze (niezależnie od tego, czy kocioł pracuje czy nie)? Pytam dlatego, bo zaobserwowana usterka występuje tylko przy wyłączonym płomieniu - a przynajmniej ja nie zauważyłem sytuacji, w której kocioł zgłosiłby awarię podczas grzania. Czyli wygląda na błąd płyty... Zastanawiam się, czy nie da się jej naprawić. Może po prostu gdzieś dostała się woda i coś przywiera (u znajomych w Beretcie tak było - wystarczyło wyczyścić, poprawić parę lutów i kocioł zaczął działać). Spróbuje się tym zająć jak będzie cieplej i będzie można wyłączyć kocioł na dłuższy czas bez wyziębienia mieszkania. 

Czy da się gdzieś znaleźć opis działania elektroniki w tym piecu (np. algorytm lub coś podobnego)? 
A z drugiej strony - zastanawiam się nad wymianą na kocioł kondensacyjny. Jeśli rzeczywiście to płyta główna to może nie będę naprawiać, tylko wymienię. Powinna być duża oszczędność na gazie. Ale czy kotły kondensacyjne nadają się do współpracy z instalacją liczoną na 90/70°C? Jakie kotły wchodzą tu w grę? (Ale już nie Junkers. Może coś polskiego? Termet, Torus?) 
I dodatkowe pytanie - czy orientuje się ktoś, czy jest możliwość odsprzedania mojego obecnego kotła na części i jaką kwotę można za niego dostać?
I jeszcze jedna rzecz: gdzie można kupić elementy elektryczne do tego kotła? Odnośnie armatury - wolę polegać na serwisie, bo sam sobie z tym nie poradzę. Ale odnośnie elektryki (a zwłaszcza elektroniki) - chyba trzeba będzie się do tego wziąć samemu, bo serwisanci podchodzą do tego trochę "jak pies do jeża".
20:55, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 lipca 2013
obieg
jestem bardzo delikatny bo minęły miesiące a jestes w tym samym miejscu. Ale jeśli nie rozumiesz to tłumaczę ręcznie : w pompie ciepła bardzo istotna dla osiąganego COP jest temperatura skraplania. Dlatego nie łączy sie obiegów c.w.u. i c.o. , a ciepło dla tych potrzeb produkuje oddzielnie. Co innego w kotłowni zasilanej z kotła, tam nie wpływa to na sprawnośc procesu i jest jak najbardziej dopuszczalne. Postawowym problemem jest , że bardzo często "wybitni znawcy" tematu, wprost schematy kotłowni adaptują na potrzebu pompy ciepła. Dlatego błędem jest produkowanie ciepła na poziomie 45°C po to aby po zmieszaniu osiągać 30°C. Produkcja c.w.u. to ok. 10 procent produkcji ciepła w skali roku. Chyba , ze nie zależy Ci na COP, to rób jak ci handlowiec podpowiada lub co tam znajdziesz w internecie. 
Sama sonda czy jak tam zwał niczego nie załatwia. Absolutnie niezbędny do regulacji c.o. jest regulator pogodowy. Jest to urządzenie elektroniczne o różnej konstrukcji , a pomiar temperatury następuje albo poprzez czujniki , któych opór elektryczny jest zależny od temperatury ( czyli analogowe, najróżniejszych konstrukcji) albo przez czujniki cyfrowe , przekazujące do regulatora informację po magistrali komunikacyjnej rs. Podobnie ciepła woda , ale tam wystarczy regulator stałowartościowy czyli inaczej mówią termostat, 
Mozna oczywiście zainstalować termostat w reprezentatywnym pomieszczeniu do sterowania c.o. ale to roziwązanie gorsze bo pompoa pracuje na wyższych parametrach niz przy sterowaniu pogodowym ,które zapewnia najniższe możliwe parametry pracy i najwyższą możliwość sprawność, COP. Można oczywiście zastosować regulator pogodowy z dodatkowym czujnikiem wewnętrznym, osiągamy w ten sposób kompilację obydwu sposobów z możliwością wyboru , któy sposób dominuje. Jak regulator ma jeszcze wbudowany jeszcze człon ciepłej wody to osiągamy pełnię szczęścia 
Regulacja miejscowa : ponieważ domyślnie do pompy ciepła buduje się ogrzewanie podłogowe , któej stała czasowa wynosi 2-3 doby nie ma sansu doregulowania , no i oczywiście mieszanie jesy podobnym błędem jak przy c.w.u. W instalacji c.o. z pompą ciepłą mamy małe schłodzenia czyli ze 3-4 razy większy przepływ niz w c.o. zasilanym z kotła, dlatego należy minimalizowac opory przepływu bo to zwiększa istotnie koszty pracy popmy obiegowej (czyli obniza ogólny COP instalacji z pompą ciepła). Opory rosną w kwadracie : dwa razy więszy przepływ to 4 razy większe opory hydrauliczne.punkt rosy czy punkt średni to różne temperatury odniesienia i dlatego wychodzą różne wyniki : czyli proces ten sam tylko można to pokazać optymistycznie lub pesymistycznie albo realistycznie, do wyboru separator. Nie używamy na forum formy Pan/Pani , a twój wiek wcale nie jest antyczny na tle innych użytkowników forum. Ja bawiłem się tranzystorami germanowymi  co już jest prehistoria i mało kto wie co to ? 
Niestety o wtrysku nic nie wiem. Do rysunku dodam tylko że masz troche za małe przegrzanie ,biorąc pod uwagę poślizg temperaturowy , minimum to 7°C. 
Musisz poprosic bodzia o wykład nt. wtrysku.
13:21, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 kwietnia 2013
logika
ogika w szkole to dosyć ciekawy projekt. Oczywiście leży to w gestii władz. Konkretnie ministra Oświaty. To on powinien przekonać na Radzie Ministrów pozostałych członków rządu itd., itd. A gdyby siła przebicia Ministra była zbyt mała to niezbędne jest odpowiednie lobby które poprze jego(jej) wysiłki.
I tutaj rodzi się podstawowy problem. Problem natury niemal metafizycznej.
Kto będzie lobbystą tego aby przedmiot logiki zagościł w szkolnych murach.
Powiedzmy trochę cynicznie : „W czyim interesie będzie aby logika dedukcyjna była przysłowiową „bułką z masłem ” dla przeciętnego gimnazjalisty?
Na kogo mogłaby liczyć pani Minister?
Na pewno liczyłby wsparcie instytucji o tradycji sięgającej czasów starożytności,czyli KK. I tutaj rodzi się kardynalne pytanie.
Czy w interesie Kościoła byłaby znajomość podstawowych zasad logiki przeciętnego Polaka. Polaka ,a więc i katolika. Czy owieczka katolickiego wyznania nie zadałaby pytania : Jaka była logika trzymania ludzi w ciemnocie i zabobonach kiedy słynny radziecki kosmonauta w Kosmos się wzbijał? Jaka była logika tych szopek z Galileuszem kiedy dzisiaj uczeń starszej grupy przedszkolnej…?
Można tych pytań jeszcze sporo.
A czy wspomogłyby panią Minister media ? Te mniej lub bardziej patriotycznie nastawione. A co do umiejętności poprawnego, logicznego myślenia, to przecież ona jest zabijana przez samą obecność nauki religii w szkołach, na równych prawach z innymi przedmiotami.
Kiedyś marksiści rozróżniali myślenie dialektyczne i metafizyczne. Pomimo klęski w realizacji politycznych teorii tej filozofii, takie rozróżnienie było i jest bardzo ważne i słuszne. Ja korzystam z niego do dzisiaj i ubolewam nad tym, że młodzież jest niepostrzeżenie – pod pozorem nauki „dobra” – uczona myślenia metafizycznego na takich samych zasadach, jak matematyki, czy innych przedmiotów ścisłych.
Pięknym przykładem jest tutaj kliniczny przypadek Palikota. On próbował uzasadnić swój pomysł obniżenia wieku wyborczego faktem, że współcześnie młodzież szybciej dojrzewa fizycznie i emocjonalnie. Na swoje nieszczęście poparł to powszechnie znanym zjawiskiem wcześniejszej inicjacji seksualnej wśród współczesnej młodzieży. Z jego wypowiedzi wywnioskowano więc z „żelazną logiką”, że jest pedofilem. No bo przecież mówił o trzynastolatkach – nie da się zaprzeczyć!
W tym miejscu beż pytań, ale można je przecież postawić?
Czy znalazłaby Pan lub Pani Minister pomoc w potężnym lobby gospodarczym,finansowym ? Czy zasady logicznego myślenia są tym czego oczekują od swych klientów rady nadzorcze banków, czy światowych korporacji?
I czy sama władza ( właściwie cała klasa polityczna) pragnie tego aby jej wyborcy kierowali się jakąkolwiek podstawową logiką w dniu wrzucania karty wyborczej do urn.W tym przypadku także zasadą” logicznej pamięci”
18:58, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 stycznia 2013
płyn niezamarzający
Płyn niezamarzający. Wiem że najpowszechniejszy jest glikol. Zastanawiałem się jednak nad spirytusem technicznym. Zaletą jego jest niewątpliwie mniejsza gęstość. Mniejszy opór dla pomp obiegowych. Możne znaleźć jednak opinie że może nie zapewnić wystarczającego smarowania pompie i doprowadzić ją do zatarcia. No a z drugiej strony, w tym wątku przeczytałem już że glikol jest "pojemniejszy" i przeniesie więcej ciepła z DZ. 
Teraz się zastanawiam. Bo są firmy które zalewają DZ spirytusem a są które robią je na glikolu. Czy to może obojętne? 
Jest akurat odwrotnie, parownik musi być smukły aby dobrze pracował , pękate króciaki dobrze do kociołka ale nie do pompy ciepa. Wpływa ma na to między innymi niejednorodny skład współczesnych czynników chłodniczych, których temperatura parowania jest rozmyta ( tzw poślizg temperaturowy) . Przytocz artykuł bo raczej coś pomieszałeś ? W krótkim parowniku jest większe prawdopodobieństwo porywania nieodparowanych kropel czynnika, w długim mają więcej szans na odparowanie po kilku zderzeniach z płytą wymiennika klimatyzacji.
I jak już piszemy o DZ to wczoraj w jednym z artykułów które czytałem, było napisane iż lepiej dobierać wymiennik z większą ilością płyt ale krótszy, niż długi ale z mniejszą ilością płyt. Podobno w krótszym ale z większą ilością płyt następuje dużo lepsze oddawanie ciepła do czynnika a co za tym idzie można podnieść odrobinkę COP.
niedziela, 11 listopada 2012
układ z solarem
Chciałbym się trochę podzielić moimi spostrzeżeniami.W między czasie wpadła w moje ręce sprężarka Copeland Scroll ZR42 na 407C 10m3/h więc zakupiłem dwa wymienniki jeden ma 40 płyt (parownik ) drugi 30(skraplacz),oba wysokie na 525mm takie długie ,ekonomizer wykonałem z rury 18 oraz 32 o długości około 40cm .Jako że mam już wykonane DZ 3 rowy 2,2m x 20m xh1,6 178mb rury DN40 oraz GZ 950mb rury fi 16 postanowiłem przetestować to co zostało skonstruowane .Żeby było ciekawiej zamontowałem legalizowany ciepłomierz na GZ co by wiedzieć jakie wyniki mogę uzyskać.Wyniki przedstawiają się następująco: 
DZ wyjście z pompy ścieków 13*C wejście do pompy 16,5*C (dobrze nagrzana glina) GZ 36,5*C powrót 27*C .To są wyniki po około 2 godzinach pracy.Temperatura odparowania -3-4*C temperatura skraplania 42*C.Ciepłomierz pokazywał przepływ na GZ rzędu 1040l/min a wytworzone ciepło sięgało 10,6 kW.Nie mam jeszcze podlicznika więc nie mogę obliczyć COP ale sprężarka powinna brać coś około 2,2kW i do tego pompki GZ 80W DZ 160W.Pewnie gdy temperatura DZ spadnie do +4-5*C powinienem uzyskać minimum 9 kW.Jak zrobię zdjęcia to dołączę.Co o tym myślicie? Mam jeszcze jedno spostrzeżenie a mianowicie gdy przełączę pompkę GZ na mniejszą prędkość zaczyna wzrastać ciśnienie skraplania.Boję się że przy grzaniu CWU mogę mieć problem separator. Powiedzcie mi jak to jest z temperaturą krytyczną czynnika r407c, według danych technicznych czynnika wynosi ona 86,2'C. 
Ostatnio podniosłem temperaturę c.w.u. do niecałych 50'C, w związku z tym na wyjściu ze sprężarki temperatura czynnika wzrosła do niemal 85'C (temperatura ciekłego czynnika na wyjściu ze skraplacza ma 51,5'C max), czy to oznacza że PC pracuje na granicy temperatury krytycznej dla czynnika ?? Czy może temperatura krytyczna jest rozumiana jako temperatura dla ciekłego czynnika i mam jeszcze spory zapas ?Wreszcie udało mi się dostać klucz do szafki z licznikiem i mogłem wykonać pomiary. 
I tak pompa wentylacja rozgrzana odparowanie -6*C skraplanie 33*C ,pracowała przez godzinę i zużyła 2,36kW łącznie z pompami obiegowymi a na ciepłomierzu było 11,56kW prawie przez cały czas.COP wychodzi mi 4,86 przy temperaturze dolnego źródła około 12*C. 
Ciekawe ile zejdzie jak glikol będzie miał w okolicy 2-3*C?
20:12, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 września 2012
kolektor
Kolektor sto przed domem, więc nie będzie problemu. Jutro coś wkleję. Dodam jeszcze, że mój układ jest otwarty. Jako naczynie wzbiorcze zastosowałem zbiorniczek od spryskiwacza Polonez. Mam tez zawór zwrotny przed cofaniem się cieczy w drugą stronę (bojler grzeje kolektor) - spręzynowy, w którym "osłabiłem" spręzynę delikatnie rozciągając ją śrubokrętem. Cały układ sterowania zasilany jest przez UPS-a komputerowego, na wypadek braku prądu. Myślałem też o zrobieniu układu chowającego kolektor klimatyzacji na wschód, gdy jego temperatura przekroczy np 90 °C na bazie termostatu bimetalicznego (6 zł). Wszystkie koszty łącznie ze spawaniem bojlera, siłownikiem itd zamknęły się w okolicach 1200zł. 
Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do działania. Po pierwsze oszczędności , po drugie satysfakcja. 1. Jak zrobiłeś oś na której obracasz prawdopodobnie 3 lub 4 grzejniki panelowe. Musi być dosyć mocna, a czym to napędzasz? 2. Jak połączyłeś grzejniki po przekątnej (czyli musiałeś coś wspawać) czy z zastosowaniem tych gwintów co mają fabrycznie? 3. Jakiej grubości masz szkło i czy węże te ogrodowe jakoś ocieplałeś gąbka albo coś innego, czy po prostu wiszą sobie takie jak kupiłeś?konstrukcja pod kolektor to osadzona w ziemi kształtka kwadratowa zakończona przyspawanymi tulejkami. Oś wykonana jest z tej samej kształtki zakończonej jedną tulejką wchodzącą pomiędzy dwie tulejki na słupku. W środek tulejek wchodzi śruba m12 skręcona tak by dało się regulować kąt osi. Do osi przyspawane są zawiasy toczone. Drugie części zawiasów przyspawane są do konstrukcji kolektora. Oś oparta jest na przegubie ze śrubą m16 ok 0,5 m, którą reguluję kąt jej pochylenia. Do osi przyspawane jest ramię długości ok 30 cm zakończone sworzniem Φ12mm na który załozony jest uchwyt siłownika (siłownik 12 cali od satelity), końcówka siłownika załozona jest na sworzeń Φ12 mm przyspawany do konstrukcji pod kolektor. 
Rurki włożyłem w otuline taką jak do ocieplania instalacji (u mnie odległość kolektor bojler to 13 m, ale układ i tak działa o.k.). 
Szyby 4mm nowe, bo nie znalazłem ze starych okien. 
U mnie grzejniki (4szt) miały wyprowadzenia po tej samej stronie, więc cztery z pośród 8 miu zaślepiłem korkiem kupionym w WOD-KAN , a po przekątnej wywierciłem otwory ½ cala i przegwintowełem. W te otwory wkręciłem złaczki ½ cala z uszczelką. Nowe połączenia zrobiłem wężykiem elastycznym 20 cm do ciepłej wody. 
 
ustawienie układu
Jak lutowałeś połączenia klimatyzacji? Masz jakiś palnik czy lutownicą taką mocniejszą? 
Jak planujesz połączyć kolektor z bilerem czy czym tam podobnym, jakieś giętkie rury? Pytam bo jestem na tym samym etapie prawie co Ty. Tyle że ja kupiłem blachę już pomalowaną na czarny mat (65 zł za arkusz 1.25m/2 metry). Masz już jakąś pompkę?Połączenie kolektora ze zbiornikiem wykonam za pomocą rurek pex 16mm (2,29zł metr w obi, liroy) myślę ze to najtańsze i najprostsze rozwiązanie. 
POMPA CO OHI 25/40-180 kupiłem na allegro za 129+18 przesyłka, od sprzedawcy 8slav8 polecam go! 
Jeśli jeszcze nie masz miedzi to chyba najlepiej udaj się do obi (najtaniej) ja zjeździłem pół Krakowa i nie dość ze wszędzie drożej to jeszcze nie maja fi 12 no chyba ze będziesz robił na fi, 15 ale moim zdaniem im mniej płynu w kolektorze tym lepiej rurki maja tam w odcinkach 2,5m w cenie 29,99zł za taki kawałek, trójniki (12/12/12) chyba po 1,49zł sztuka 
Elementy do budowy sterownika różnicowego mam zamiar kupić na wrocławskiej Jako, że na podstawie tego forum zbudowałem własny system solarny, myślę że powinienem się podzielić swoimi uwagami. 
1. Wymiennik zbudowałem ze starego bojlera hydroforowego 300l, w którego zostały wspawane dwa grzejniki klimatyzatory (kazdy po pięc żeberek) aluminiowe. Jeden pełni rolę wymiennika solarnego, a drugi do CO. Obliczona przeze mnie powierzchnia wymiany ok 2m² każdy. Radzą sobie z wymiana bez zarzutów 
2. Solary zbudowane ze starych grzejników panelowych. Powierzchnia ok 4m². Dla mojej 5-cio osobowej rodziny wystarczy. 
3.Instalacja z węzy ogrodowych (wzmacnianych). Tego rozwiązania nie polecam. Są podatne na temperaturę, ale po iluś tam dokręceniach opasek ściskających są szczelne. W instalacji nie może być żadnych złączek plastikowych. 
4. Pompka najzwyklejsza od pralki za 20 zł. Wydajność idealnie pasuje do mojej instalacji. Maxymalna różnica temperatury pomiędzy bojlerem a solarem 12-15 C. Przez drugi sezon już działa i jest ok. 
5.Termostat róznicowy z tego forum. Ten sam wzmacniacz róznicowy wykorzystałem również jako sterownik do ruchu kolektora. zamiast termistorów są po prostu fotooporniki. Czujnik słońca to dwa fotooporniki przedzielone przesłoną. Jak jeden z nich znajdzie się w cieniu to sterownik steruje siłownikiem (od anteny satelitarnej) który przestawia kolektor tak, żeby oba fotooporniki znalazły się w słońcu. Do tego sterownik czasowy przesuwający kolektor o 20.00 na wschód. Układ działa rewelacyjnie. 
Kolektor obraca się na ustawialnej za pomocą śruby osi. Oś jest ustawiona prostopadle do słońca i 2, 3 razy w roku koryguję jej kąt. Taki obrót powoduje, że bez względu na porę dnia powierzchnia kolektora jest zawsze prostopadła do promieni słonecznych. 
6. Całość zalana petrygo (25l)- bo był najtańszy. Nie zlewam płynu na zimę. 
7. w celach doświadczalnych całość opomiarowałem (pomiar temperatury kolektora, cieczy, bojlera). Termometry z allegro (17 zł) z pomiarem in out. czujniki wew wymontowałem i przedłuzyłem wraz z czujnikami zew na potrzebną odległość. 
22:52, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 czerwca 2012
rozsączanie kadry
Może i znasz sie na piłce nożnej , ale nie znasz sie na Fussballu ,a to jest ta różnica miedzy nami.
Wszyscy którzy coś chcieli wiedzieć o Franciszku Smudzie wiedzą ,że jest Ślązakiem ,( to obywatelstwo BRD to niby skąd ?) .
Twoje podpowiedzi na temat co trzeba było zrobić by wygrać z Grecją i Rosją , potwierdzają tylko to co napisał skrzynki rozsaczające .Tak jak TY ,opowiadają Generałowie po zakończonej wojnie w której nie dano im uczestniczyć.
Znasz sie na piłce to napisz coś na temat składu i taktyki na sobotni mecz z Czechami we Wrocławiu .
Serdecznie jak zwykle pozdrawiam i nie wstydź sie swoich politycznych miłości ,
one są przecież czytelne od kilku lat  Nie ma jednak co się łudzić: Rosjanie niespecjalnie zawracają sobie nami głowy. To dość zabawne: nasz „arcywróg”, bo na kogoś takiego mamy skłonność kreować Rosję i Rosjan, niespecjalnie zwraca na nas uwagę w skrzynkach rozsączajacych. W każdym razie – być może oni mówią o nas za mało, ale my o nich – zdecydowanie za dużo.

Wyobraźmy sobie bowiem mecz z Litwą w Wilnie. Wyobraźmy sobie, że Litwini we wszystkich mediach histeryzują tak, jak Polacy przed meczem z Rosją 12 czerwca. Zupełnie, jakbyśmy przyjeżdżali do Wilna tylko po to, by je na powrót podbić. Pozostają z obrońców jedynie: Kamiński, Wawrzyniak i Wojtkowiak. Nie moja to wina, że Smuda wziął na Euro 7 obrońców i 10 pomocników. Biorę Grzegorza Wojtkowiaka na miejsce Boenischa. Jak go Niemcy kupili do TSV 1860, to wiedzieli co robią. Zdaję się na Niemców, bo nie mam większego wyboru. Idzie na miejsce Wasilewskiego. Wawrzyniak jest mało zwrotny i zbyt ociężały. Nie biorę go. Za Perquisa wstawiam na środek obrony Mariusza Kamińskiego (191 cm). Przyda się przy rzutach rożnych pod 2 bramkami.

Mamy zatem w obronie: Piszczka, Wojtkowiaka i Kamińskiego. Dokładam tam pomocnika Dariusza Dudkę. Dudkowi powierzam lewą stronę i wspomaganie lewej flanki w kontratakach. Mam teraz po dwu stronach obrony ofensywnych obrońców, ale nie mam zaufania całkowitego do pary środkowych obrońców.

Dlatego wzmacniam środek polskiego przedpola skrzynka rozsączająca pomocnikami Adamem Matuszczykiem oraz Rafałem Murawskim. Murawski często wyłuskuje piłki gapom i jest b. pracowity. Oboje są dość szybcy i zwinni ze skrzynkami rozsączającymi. Będą aktywnie pomagać w konstruowaniu ataków, asekurować środek naszego przedpola bramkowego i wymieniać się pozycjami z tymi, co w przodzie, z ofensywą. Do pomocy dostają wysuniętych w charakterze ‘starodawnych’ łączników wszędobylskiego, sprytnego, ruchliwego jak rtęć i zaczepnego Macieja Rybusa oraz Kubę Błaszczykowskiego, który nie wymaga rekomendacji. (Polanski wylatuje ze składu, dopóki nie odzyska sił). Cała czwórka pomocy, wspomagana przez skrajnych obrońców ma chodzić blisko siebie i zawężać pole gry. Piszczek dyryguje głębokością linii obrony. Murawski decyduje o tym, którą stroną inicjować atak. Nadaje się do tego, jak mało kto. Niski, ale myślący.

Jako wysunięci na szpicy grają Robert Lewandowski i Adrian Mierzejewski. Oboje mają robić popłoch, wiatr, wymieniać pozycjami i stale angażować 3-4 obrońców, robiąc miejsce Błaszykowkiemu, Matuszczykowi i Rybusowi. Mierzejewski ma wracać do pomocy w razie kontrataków. Jak się zmęczy, zastąpi go Paweł Brożek. Z Obraniaka rezygnuję, mimo, że pokazał postępy przy rzutach wolnych. Moja drużyna nie gra tylko przez stwarzanie zagrożeń ze stałych fragmentów gry. Moja koncepcja gry zasadza się na 2 szybkich napastnikach, dużej ruchliwości w środku pola, szybkiej wymianie podań i jest całkowitym zaprzeczeniem koncepcji Smudy robienia totalnego bałaganu poprzez zagęszczenie środka boiska. Tak można improwizować mając Xaviego, Iniestę i Messiego. Polska to jednak nie Brazylia i nie Barcelona, a remisy mnie nie interesują.

 
1 , 2 , 3